01-12-2013, 10:56 PM
No właśnie. Czy pośród nas znajdują się osoby, które w dobie Internetu, szybkich e-maili i komunikatorów są zwolennikami pisania na papeterii? Czy są tacy, dla których stanie w kolejce na poczcie, przyklejanie znaczków na ślinę i codzienne zaglądanie do skrzynki to uczucia absolutnie nieporównywalne z kliknięciem w ikonkę "Wyślij"?
Pisać lubiłam zawsze i mam kilku korespondentów, z którymi regularnie piszę listy. Dla mnie to wygodniejsze rozwiązanie, szczególnie w czasie roku szkolnego, gdy nie mam czasu, aby codziennie zasiąść do komputera, a wieczorami, czasami w nocy odpisuję na listy. Chętnie też nawiązuję nowe znajomości i jeśli ktoś poszukuje korespondencyjnego przyjaciela, może śmiało wysłać PM'kę.
A Wy? Uważacie, że to przeżytek? Czy wręcz przeciwnie?
Pisać lubiłam zawsze i mam kilku korespondentów, z którymi regularnie piszę listy. Dla mnie to wygodniejsze rozwiązanie, szczególnie w czasie roku szkolnego, gdy nie mam czasu, aby codziennie zasiąść do komputera, a wieczorami, czasami w nocy odpisuję na listy. Chętnie też nawiązuję nowe znajomości i jeśli ktoś poszukuje korespondencyjnego przyjaciela, może śmiało wysłać PM'kę.
A Wy? Uważacie, że to przeżytek? Czy wręcz przeciwnie?