01-12-2013, 10:30 PM
Robi się coraz zimniej, nadchodzi czarny okres dla wszystkich zmarzluchów i ciepłolubnych, ze zgrozą patrzących jak słupek rtęci spada poniżej zera. No dobrze, może i na razie jest te kilka stopni powyżej zera, ale to nie potrwa długo, przepowiadam :-D
Bez długich wstępów - tu możecie pisać wszystko o waszych zdobyczach ubraniowych, preferencjach, wyższości płaszcza nad kurtką bądź odwrotnie, niezbędności czapki lub nieuznawaniu jakichkolwiek nakryć na głowie (wiem, że są też tacy ;-) )
Jestem megazmarzluchem, zima przyprawia mnie o rozpacz i jakkolwiek bym się nie ubrała, zawsze jest mi zimno. Każda część 'wystroju' zimowego jest dla mnie niezbędna, z przerażeniem patrzę na dziewczyny chodzące bez czapek jak jest zimno. Nie wiem, jak dają radę, ja bez czapki czuję się niemal naga, to dla mnie podstawa w ochronie przed zimnem (w końcu najwięcej ciepła ucieka przez głowę podobno). Może to lęk przed zburzeniem fryzury, nie wiem ;-)
Linki, zdjęcia mile widziane, jak w temacie o butach, zawsze się można zainspirować ;-)
Bez długich wstępów - tu możecie pisać wszystko o waszych zdobyczach ubraniowych, preferencjach, wyższości płaszcza nad kurtką bądź odwrotnie, niezbędności czapki lub nieuznawaniu jakichkolwiek nakryć na głowie (wiem, że są też tacy ;-) )
Jestem megazmarzluchem, zima przyprawia mnie o rozpacz i jakkolwiek bym się nie ubrała, zawsze jest mi zimno. Każda część 'wystroju' zimowego jest dla mnie niezbędna, z przerażeniem patrzę na dziewczyny chodzące bez czapek jak jest zimno. Nie wiem, jak dają radę, ja bez czapki czuję się niemal naga, to dla mnie podstawa w ochronie przed zimnem (w końcu najwięcej ciepła ucieka przez głowę podobno). Może to lęk przed zburzeniem fryzury, nie wiem ;-)
Linki, zdjęcia mile widziane, jak w temacie o butach, zawsze się można zainspirować ;-)